123

Uwaga! Ta wi­try­na wy­ko­rzy­stu­je pli­ki cook­ies w ce­lu umoż­li­wie­nia dzia­ła­nia nie­któ­rych fun­kcji ser­wi­su (np. zmia­ny ko­lo­ru tła, wy­glą­du in­ter­fej­su, itp.) oraz w ce­lu zli­cza­nia li­czby od­wie­dzin. Wię­cej in­for­ma­cji znaj­dziesz w Po­li­ty­ce pry­wat­no­ści. Ak­tual­nie Two­ja przeg­lą­dar­ka ma wy­łą­czo­ną ob­słu­gę pli­ków co­o­kies dla tej wi­try­ny. Ten ko­mu­ni­kat bę­dzie wy­świet­la­ny, do­pó­ki nie za­ak­cep­tu­jesz pli­ków cook­ies dla tej wi­try­ny w swo­jej przeg­lą­dar­ce. Kliknięcie ikony * (w pra­wym gór­nym na­ro­żni­ku stro­ny) ozna­cza, że ak­ce­ptu­jesz pli­ki cookies na tej stro­nie. Ro­zu­miem, ak­cep­tu­ję pli­ki cook­ies!
*
:
/
G
o
[
]
Z
U

Poniedziałek – 21.07.14

Shar­jah (Szar­dża) to trze­cie co do wiel­ko­ści mia­sto ZEA (po Du­ba­ju i sto­li­cy Abu Za­bi). Mia­sto wcho­dzi w skład me­tro­po­lii Du­baj-Shar­jah-Aj­man.

O siód­mej ra­no (cza­su lo­kal­ne­go, czy­li o pią­tej ra­no cza­su „na­sze­go”) wy­cho­dzi­my na pie­sze zwie­dza­nie mia­sta wg po­niż­sze­go pla­nu:

 

Sharjah.

De­cyz­ja o tak wczes­nym wy­jściu oka­za­ła się ze wszech miar słu­szna. Tu jest po pro­stu jak w pie­kar­ni­ku. Prze­szliś­my obok me­cze­tu King Fai­sal mi­ja­jąc po dro­dze kil­ka cha­rak­te­ry­stycz­nych wie­żow­ców. Sam nie wiem, co cie­kaw­sze :-). Chy­ba je­dnak wie­żow­ce. Po do­jściu do Blue Souq wszys­cy mie­liś­my już nap­raw­dę dość :-). A to do­pie­ro pier­wsza go­dzi­na wy­pra­wy. Ha­la oka­za­ła się być nie­czyn­na (praw­do­po­dob­nie z po­wo­du Ra­ma­da­nu bę­dzie ot­war­ta od 11). Przy­cup­nę­liś­my na chwi­lę gdzieś na ła­we­czce:

 

Ewa i Ne­la w Shar­jah. Zje­dno­czo­ne Emi­ra­ty Arab­skie.

 

Wal­dek w Shar­jah. Zje­dno­czo­ne Emi­ra­ty Arab­skie.

ale nie­mi­ło­sier­ny żar le­ją­cy się z nieba wy­go­nił nas do ho­te­lu.

W dro­dze po­wrot­nej pier­wsze za­ku­py na wy­pra­wie. Co­la jest – ży­je­my! Te­raz jest 10.30 i ma­my czas do 14. Nie wiem, czy ktoś zde­cy­du­je się na dru­gie pode­jście :-). Ja chy­ba nie.

Oko­ło 14 sa­mo­chód za­bie­ra nas na wy­ciecz­kę po Du­ba­ju.

Sa­fa­ri dzień dru­gi – Du­baj


Miejsce zwiedzania:Dubaj (ang. Dubai)
Liczba mieszkańców:2,3 mln
Wysokość n.p.m.:16 m
Średnie temperatury:dzień: 40 °C, noc: 30 °C
Liczba noclegów:0
Odległość od poprzedniego postoju:16 km


Du­baj le­ży nad Za­to­ką Per­ską i li­czy oko­ło 2 mln miesz­kań­ców. Na zdję­ciach te­go nie wi­dać, ale wie­rzcie mi – jest nap­raw­dę go­rą­co. Roz­ma­wia­my chwi­lę z kie­row­cą o po­go­dzie. Zi­mą tem­pe­ra­tu­ra spa­da po­ni­żej 20 stop­ni i niebo jest kry­sta­licz­nie czy­ste. La­tem – wy­so­ka tem­pe­ra­tu­ra i wil­got­ność po­wo­du­ją, że w po­wie­trzu ca­ły czas jest de­li­kat­na mgieł­ka (ra­no by­ło tro­chę chło­dniej i wa­run­ki do fo­to­gra­fo­wa­nia by­ły nie­co lep­sze). Ale my je­steś­my twar­dzi i na prze­kór po­go­dzie tu je­steś­my i na­wet za­mo­czy­liś­my no­gi w Za­to­ce Per­skiej :-):

 

Na­sza eki­pa w Du­ba­ju. Zje­dno­czo­ne Emi­ra­ty Arab­skie.

Ko­ło dzie­więt­na­stej kie­row­ca odwo­zi nas na lot­nis­ko w Du­ba­ju. Jest już pra­wie ciem­no:

Zmierzch nad Dubajem. Zjednoczone Emiraty Arabskie.

X

Zmierzch nad Dubajem. Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Bez prob­le­mów prze­cho­dzi­my po­no­wnie przez bram­ki bez­pie­czeń­stwa i o 22.10 – zgo­dnie z pla­nem – star­tu­je­my do Del­hi. Do po­ko­na­nia ma­my 2200 km. Lot za­jmie nam 3 go­dzi­ny i 5 mi­nut. W Del­hi po­win­na być 01.15 kie­dy wy­lą­du­je­my. Ale czas w Del­hi jest GMT+5.30 (i nie sto­su­je się cza­su let­nie­go). Czas w Du­ba­ju jest GMT+4. Róż­ni­ca jest +1,5, co spo­wo­du­je, że bę­dzie tam 2.45. W su­mie bę­dzie­my mie­li 3,5 go­dzi­ny prze­su­nię­cia wzglę­dem cza­su w Pol­sce.

 

Dubaj – Delhi.


W cza­sie lo­tu mi­ja pół­noc. Koń­czy­my Je­den Dzień w Zje­dno­czo­nych Emi­ra­tach Arab­skich i wra­ca­my w Hi­ma­la­je :-).


Komentarze: pokaż komentarze (5)

Serwisy 3n

Logo Kombi
Logo Wirtualnej Galerii
Logo Internetowego Banku Fotografii
Logo Interpretera PostScriptu
Logo Projektora K3D