123

Uwaga! Ta wi­try­na wy­ko­rzy­stu­je pli­ki cook­ies w ce­lu umoż­li­wie­nia dzia­ła­nia nie­któ­rych fun­kcji ser­wi­su (np. zmia­ny ko­lo­ru tła, wy­glą­du in­ter­fej­su, itp.) oraz w ce­lu zli­cza­nia li­czby od­wie­dzin. Wię­cej in­for­ma­cji znaj­dziesz w Po­li­ty­ce pry­wat­no­ści. Ak­tual­nie Two­ja przeg­lą­dar­ka ma wy­łą­czo­ną ob­słu­gę pli­ków co­o­kies dla tej wi­try­ny. Ten ko­mu­ni­kat bę­dzie wy­świet­la­ny, do­pó­ki nie za­ak­cep­tu­jesz pli­ków cook­ies dla tej wi­try­ny w swo­jej przeg­lą­dar­ce. Kliknięcie ikony * (w pra­wym gór­nym na­ro­żni­ku stro­ny) ozna­cza, że ak­ce­ptu­jesz pli­ki cookies na tej stro­nie. Ro­zu­miem, ak­cep­tu­ję pli­ki cook­ies!
*
:
/
G
o
[
]
Z
U

Niedziela – 20.07.14

Po no­cy spę­dzo­nej w po­cią­gu – na lot­nis­ku w War­sza­wie je­steś­my ko­ło go­dzi­ny je­de­na­stej. W po­łu­dnie do­łą­cza do nas Ne­la. Chwi­la roz­mo­wy i roz­po­czy­na­my wy­pra­wę Hi­ma­la­je 2014, któ­rej pier­wszym eta­pem bę­dzie do­ba spę­dzo­na w Zje­dno­czo­nych Emi­ra­tach Arab­skich.

 

Warszawa – Dubaj.

Lą­do­wa­nie w Du­ba­ju jest za­pla­no­wa­ne na godz. 22.15. Przy­pom­nę, że w ZEA stan­dar­do­wy czas jest GMT+4 i cza­su let­nie­go nie sto­su­je się. Tak więc róż­ni­ca wzglę­dem cza­su w Pol­sce jest +2, czy­li bę­dzie­my le­cieć od 14.45 do 20.15 (cza­su pol­skie­go) – tj. pięć i pół go­dzi­ny, ale po wy­lą­do­wa­niu bę­dzie go­dzi­na 22.15 cza­su lo­kal­ne­go.

Z War­sza­wy wy­le­cie­liś­my z drob­nym opóź­nie­niem. Mam miej­sce przy ok­nie, ale za ok­nem chmu­ry, kra­job­raz płas­ki i nie cie­ka­wy, a kie­dy na ho­ry­zon­cie wre­szcie po­ka­za­ły się gó­ry, to za­czę­ło się ściem­niać:

 

 

Z lo­tu do Du­ba­ju.

W Du­ba­ju wy­lą­do­wa­liś­my o cza­sie. Na lot­nis­ku po­szło wszyst­ko zgo­dnie z ocze­ki­wa­nia­mi. Wy­mie­ni­liś­my do­la­ry na dir­ha­my po kur­sie 3.6, do­sta­liś­my bez­płat­ne wi­zy po­by­to­we na 30 dni po czym skie­ro­wa­liś­my się do wy­jścia, gdzie cze­kał na nas kie­row­ca z kar­tecz­ką z na­pi­sem Mar­ti­na :-). Za­raz po wy­jściu z lot­nis­ka przy­wi­tał nas Du­baj trzy­dzie­sto­ma oś­mio­ma stop­nia­mi (godz. 23 w no­cy). Zo­ba­czy­my co się bę­dzie dzia­ło ju­tro :-).

Sa­fa­ri dzień pier­wszy – Shar­jah


Miejsce zakwaterowania:Sharjah
Liczba mieszkańców:800 tys.
Wysokość n.p.m.:16 m
Średnie temperatury:dzień: 40 °C, noc: 30 °C
Liczba noclegów:1
Odległość od poprzedniego postoju:16 km


Shar­jah (wym. Szar­dża) to sto­li­ca je­dne­go z sied­miu emi­ra­tów. Po­sta­no­wi­liś­my za­trzy­mać się tu, a nie w Du­ba­ju, bo więk­szość biur tu­ry­stycz­nych w Du­ba­ju ofe­ru­je czte­ro­go­dzin­ne Ci­ty Tour (wy­ciecz­ki miej­skie), a my ma­my do dy­spo­zy­cji pra­wie do­bę. Pró­bo­wa­liś­my zor­ga­ni­zo­wać zwie­dza­nie np. oś­mio­go­dzin­ne, ale biu­ra tu­ry­stycz­ne od­ma­wia­ły nam twier­dząc, że nie wy­trzy­ma­my ta­kiej wy­pra­wy ze wzglę­du na tem­pe­ra­tu­ry. Tak wiec dziś za­kwa­te­ru­je­my się w Shar­jah, ju­tro ra­no zwie­dzi­my oko­li­ce ho­te­lu we włas­nym za­kre­sie, po­tem bę­dzie­my mie­li chwi­lę w ho­te­lu na od­po­czy­nek, a po po­łu­dniu po­je­dzie­my zwie­dzać Du­baj i da­lej – na lot­nis­ko.

Z lot­nis­ka do ho­te­lu Cry­stal Pla­za w Shar­jah je­dzie­my oko­ło pół go­dzi­ny.

 

Trasa z lotniska do hotelu w Sharjah.

Jest ciem­no, spo­dzie­wa­łem się lep­sze­go oświet­le­nia mia­sta. Je­dzie­my dość szyb­ko, nie uda­je się zro­bić nie­po­ru­szo­ne­go zdję­cia przez ok­no sa­mo­cho­du. Te­raz jest 1.30 cza­su lo­kal­ne­go, wszys­cy śpią zdro­wym snem, kli­ma­ty­za­cja dzia­ła :-), a mi się uda­ło po­łą­czyć z in­ter­ne­tem :-).

Nie­ste­ty wtycz­ki do prą­du są tu in­ne od na­szych, a my ma­my tyl­ko ba­gaż pod­rę­czny. Prze­jściów­ki zo­sta­ły w ba­ga­żu głó­wnym, więc za­raz skoń­czy mi się ba­te­ria w lap­to­pie. Do usły­sze­nia ju­tro (mam na­dzie­ję, że na lot­nis­ku bę­dzie In­ter­net).


Komentarze: pokaż komentarze (4)

Serwisy 3n

Logo Kombi
Logo Wirtualnej Galerii
Logo 3N STOCK PHOTOS
Logo Interpretera PostScriptu
Logo Projektora K3D